piątek, 7 grudnia 2012

Kolacja z Anną Kareniną, Gloria Goldreich

Jestem zdania, że autorka miała świetny pomysł na powieść: klub książki, wokół którego skupia się sześć młodych kobiet: Cynthia, Trish, Jen, Elizabeth, Donna i Rinna. Ich osobiste problemy wypełniają karty powieści. Niestety, chyba zabrakło autorce wytrwałości albo talentu i tak zamiast bardzo dobrej powieści stworzyła przeciętne czytadło, które jednakże ze względu na motyw przewodni powinno zainteresować każdego mola książkowego.

Ale po kolei: bohaterkami powieści są młode kobiety, mieszkanki Nowego Jorku, które różni bardzo wiele, a łączy jedno: miłość do książek i czytania. Uczucie to sprawia, że z żelazną konsekwencją spotykają się raz w miesiącu na wspólnej kolacji, by przy pysznym jedzeniu dyskutować na temat przeczytanych powieści. Niezależnie od życiowych zawirowań i mniej lub bardziej zaborczych mężczyzn, terminy spotkań są dla klubowiczek święte i nie ma siły, która uniemożliwiłaby którejś z nich udział w spotkaniu. Przyjaciółki czytają klasykę powieści ( m.in. Annę Kareninę, Lolitę czy Panią Bovary), ale w swoich dyskusjach skupiają się nie tylko na fikcyjnych bohaterach lektur. Dużo rozmawiają o swoich osobistych problemach, dyskutują o podejmowanych przez siebie decyzjach, czasem się kłócą. Spotkaniom towarzyszy cień tajemnicy: jedna z bohaterek zamierza zakończyć swoje idealne na pozór małżeństwo, nie podając przyczyny. Pozostałe panie nie mogąc zaspokoić swojej ciekawości nieustannie dyskutują na ten temat i starają się poznać powód rozstania.

Wiele w tej powieści wątków, historii i problemów. Czyta się szybko, a wiele sytuacji można łatwo przewidzieć. Myślę, że szybko o niej zapomnę....

Ocena: 4-/6
 
WYZWANIE 2012
Książki z mojej półki

Cel: 20
Przeczytanych: 13

Zostało: 7

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz