środa, 27 marca 2013

Babskie gadanie, Izabela Pietrzyk

Istnieją czytadła mniej lub bardziej udane. Takie, po lekturze których odczuwamy zadowolenie, które nas rozbawiły, zrelaksowały. Oraz takie, których ostatnia strona wywołuje uczucie ulgi, że już wreszcie koniec... Babskie gadanie należy moim zdaniem do tej drugiej grupy.

Główna bohaterka to infantylna czterdziestolatka, która zazwyczaj działa pod wpływem emocji oraz wbrew zdrowemu rozsądkowi. Izabela mieszka ze swoją nastoletnią córką, a na co dzień zajmuje się psem, wykładaniem rosyjskiego na uniwersytecie oraz romansowaniem z żonatym mężczyzną. Ponadto wiele czasu spędza na chaotycznych pogaduszkach z przyjaciółkami ze szkolnych czasów. Tytułowe babskie gadanie odbywa się podczas okraszonych alkoholem nasiadówek bądź na internetowym czacie i charakteryzuje się ogromem poruszanych tematów i ich banalnością.
Jednakże głównym tematem owych rozmów z "dziewczynkami" jest oczywiście romans Izabeli i poszukiwanie odpowiedzi na pytania w stylu: czy on naprawdę chce, czego dokładnie on chce, czy zostawi żonę, itp., itd.... Głównym problemem jest fakt, że główna bohaterka sama nie do końca wie, czego chce i wcale nie chce sama podjąć decyzji...

Książka mi się nie podobała i nic na to nie poradzę. Nie przekonali mnie ani papierowi bohaterowie, ani ich perypetie. Zakończenie sprawiło, że cała opowiedziana historia straciła dla mnie sens. Niestety nie udało mi się odgadnąć, co autorka miała na myśli :)
Nie polecam.

Ocena: 2+/6

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz