środa, 8 maja 2013

Miastowi. Slow food i aronia losu, Anna Kamińska

Czasem ogarnia mnie wielka ochota, by rzucić wszystko w diabły i skacząc na głęboką wodę przenieść się gdzieś daleko. Do innego miasta, odległego kraju, na inny kontynent. Dokądś. Tam, gdzie jest inaczej niż TU.
Znacie takie myśli?

W swojej książce Anna Kamińska opowiada, lub pozwala innym opowiadać, historie ludzi, którzy takie marzenie urzeczywistnili. Porzucili wygodne i bezpieczne życie w mieście na rzecz przygody i wyzwania, jakim niewątpliwie jest dla współczesnego mieszczucha codzienność na wsi. Opisywane w książce historie są prawdziwe, tematycznie bardzo różnorodne, ale wszystkie (no, prawie wszystkie) w podobnym stopniu inspirujące. Podziwiałam zwłaszcza odwagę i determinację bohaterów oraz ich niezłomną wiarę w słuszność podjętej decyzji.

Ludzie, których przedstawia czytelnikowi Kamińska w pewnym momencie życia porzucili metropolie i wybrali życie na głębokiej prowincji, często w najmniej zaludnionych regionach Polski, obywając się początkowo bez bieżącej wody, prądu czy internetu. Swoje przyszłe domy musieli odgruzowywać, przebudowywać, przenosić czy remontować. Powoli, ogromnym nakładem pracy tworzyli swoje miejsce na ziemi: na Mazurach, Podlasiu czy w Bieszczadach.... Zmieniając miejsce zamieszkania zmienili także nawyki żywieniowe, podejście do pracy i w ogóle całe ich życie stanęło na głowie. Po przeprowadzce wielu z nich znalazło nowy sposób zarabiania na życie. Uprawa winogron lub aronii, prowadzenie stadniny, restauracji lub pensjonatu, fotografowanie jedzenia, to tylko niektóre z nich.

Książka o marzycielach i dla marzycieli. Czyta się szybko i niezwykle przyjemnie. Szkoda tylko, że liczne zgromadzone w książce fotografie są czarno-białe, co nie oddaje piękna krajobrazu i opisywanych miejsc. Wielu bohaterów można "wygooglować" i zasięgnąć dodatkowych informacji o ich pracy.

Ocena: 4/6

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz