czwartek, 30 stycznia 2014

Zapach gorzkich pomarańczy, Kate Lord Brown

Wojna domowa w Hiszpanii, która wybuchła w 1936 roku określana jest często jako preludium Drugiej Wojny Światowej. W trwających trzy lata walkach prawicowa opozycja pokonała siły rządowe i obaliła Republikę, a sam konflikt na dziesięciolecia poróżnił rodziny, sąsiadów, przyjaciół. Wojna zakończyła się zwycięstwem nacjonalistów, którzy utworzyli autorytarne i niedemokratyczne Państwo Hiszpańskie, przez część historyków i socjologów określane jako faszystowskie. Rządy Franco trwały do jego śmierci w 1975 roku. (źródło: wikipedia)

Ogromna tragedia tej wojny polegała nie tylko na popełnionych na ludności cywilnej i wojskowej bestialskich zbrodniach, ale także na wieloletnim milczeniu opinii publicznej na ten temat. Nawet po śmierci Franco w latach siedemdziesiątych młoda hiszpańska demokracja przestrzegała ogólnonarodowego "paktu zapomnienia" (pacto de olvido). Dopiero w 2007 roku przyjęto ustawę o nazwie Prawo Pamięci Historycznej, która uznała i poszerzyła prawa ofiar wojny i jednocześnie sprawiła, że temat ten trafił wreszcie do publicznej dyskusji i stał się obecny także w literaturze. Od tamtej pory także w Polsce ukazało się kilka tytułów opisujących ten okres. Echa wojny pojawiają się m.in. w Cieniu wiatru Zafona.

Zapach gorzkich pomarańczy jest przykładem powieści, której akcja w połowie toczy się podczas hiszpańskiej wojny domowej. Dramatyczne, wojenne losy angielskiego rodzeństwa Freyi i Charlesa, którzy dobrowolnie wyjechali do Hiszpanii by wspierać działania republikanów (ona jako pielęgniarka, on w roli reportera-fotografa) przeplatają się z historią wnuczki Freyi Emmy.
Ta młoda kobieta w wyniku życiowych zawirowań postanawia na stałe przenieść się do Hiszpanii i  rozpocząć tam nowe życie. Na miejscu, w Walencji, podczas remontu starego domu odziedziczonego po matce i w trakcie rozmów z mieszkańcami miasteczka Emma poznaje skomplikowane losy swojej rodziny. Z czasem coraz lepiej się odnajduje w nowej rzeczywistości oraz zapuszcza korzenie.

Przyznaję, że opis ten brzmi nieco banalnie i schematycznie, ale samą powieść, głównie dzięki starannie skonstruowanej warstwie historycznej, czyta się dobrze. Aby nie było zbyt nudno i monotonnie autorka ubarwiła treść m.in. tajemniczymi zwłokami w ogrodzie, one night standem z przystojnym polskim budowlańcem czy też wariatką skaczącą z wieży.
Jednak wielbiciele historii i miłośnicy Hiszpanii z pewnością będą usatysfakcjonowani.

Ocena: 4/6

2 komentarze: