niedziela, 9 lutego 2014

Pod wiatr, Ángeles Caso

Wyspy Zielonego Przylądka wielu Europejczykom kojarzą się z rajskimi plażami, błękitnym niebem i beztroską. Położony 620 km na zachód od wybrzeża Afryki archipelag w 1975 roku przestał być portugalską kolonią, a stał się niepodległą Republiką Zielonego Przylądka. Tutejsi mieszkańcy to potomkowie portugalskich kolonistów i sprowadzonych do pracy, głównie z Senegalu, niewolników. W wyniku ogromnej biedy, braku perspektyw i dostępu do nauki oraz nierównego traktowania kobiet tysiące ludzi decyduje się na opuszczenie ojczyzny i emigrację: na Wyspach mieszka niewiele ponad 400 tyś. mieszkańców, a poza jego granicami, głównie w USA, Portugalii i Holandii ponad 700 tyś. (źródło: wikipedia)

Opowiedziana w książce Pod wiatr historia młodej kobiety São, jest przykładem losów jednej z tysięcy osób, które w nadziei na lepsze życie i realizację choć części marzeń porzuciły wszystko i wyruszyły w podróż na obcy kontynent.
Poznajemy smutną historię jej matki i starej opiekunki oraz niełatwe dzieciństwo São i jej pierwsze kroki w stronę samodzielnego życia. Pierwsza praca w roli pomocy domowej i opiekunki do dzieci uświadomiła kobiecie, jak ciężko będzie jej zbudować dobre życie w ojczyźnie. Po podjęciu decyzji o emigracji dziewczyna udała się najpierw do Lizbony, a potem na portugalskie wybrzeże, gdzie dzięki pomocy znajomych znalazła pracę i poznała mężczyznę, w którym szybko się zakochała. Niestety związek okazał się ogromnym błędem, a kobieta wraz z małym synkiem musiała walczyć o bezpieczeństwo.

Sposób postrzegania europejskiej rzeczywistości przez São, jej zachwyt nad najbardziej prozaicznymi elementami codzienności oraz ogromna pracowitość i niezłomna wola zostały w książce zestawione z problemami chorującej na depresję portugalskiej prawniczki. W pewnym momencie losy obu kobiet splotły się ze sobą, a znajomość okazała się przełomowa dla każdej z nich. Europejska odyseja São pełna jest dramatycznych wydarzeń i momentów zwątpienia. Na swojej drodze kobieta spotkała różnych ludzi, którzy nie zawsze byli jej przychylni.

Pod wiatr bez wątpienia należy do tych powieści, których wysublimowany język i piękny klimat gwarantują przyjemną lekturę. Mimo, iż nastrój książki jest raczej smutny, styl zdominowany przez długie opisy, a całość jest niemalże pozbawiona dialogów, trudno mi było się od niej oderwać. Historia São wciągnęła mnie bardzo, podobnie jak stworzony przez hiszpańską autorkę świat silnych kobiet, próbujących zmieniać świat po kawałeczku.

Ocena: 5/6

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz