niedziela, 1 marca 2015

Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął, Jonas Jonasson

Właściwie to nie zniknął, tylko wsiadł do autobusu z ukradzioną walizką i wybrał się w kolejną podróż życia. Allan Karlsson, tytułowy stulatek i główny bohater powieści Jonasa Jonassona to żwawy szwedzki staruszek, który podobno zachwycił ponad półtora miliona czytelników na całym świecie.
Cóż. Mnie nie zachwycił.

Ale po kolei.
Po ucieczce z przyjęcia szykowanego w domu starców z okazji setnych urodzin Allana, jego codzienność znowu nabiera rumieńców. W wyniku nieprawdopodobnej serii absurdalnych zbiegów okoliczności staruszek poznaje całą klikę nowych przyjaciół i słonia, a jego życie po raz kolejny ulega kompletnej przemianie.
Między rozdziały o szalonej ucieczce wpleciona została biografia głównego bohatera. Niezwykle bogata i obfitująca w dramatyczne zwroty wydarzeń biografa. Allan posiada bowiem niezwykłą skłonność do pakowania się w kłopoty, przy czym zawsze udaje mu się wyjść z nich obronną ręką - w innym przypadku nie dożyłby przecież setki. W trakcie swojego długiego życia odwiedza kilkanaście krajów, pracuje w najdziwniejszych miejscach, poznaje wielu przywódców państw (głównie dyktatorów) od Franco, przez Trumana i Stalina po Mao Zedonga, a przy tym ciągle pozostaje sobą.

Tuż po rozpoczęciu lektury przeczytałam gdzieś porównanie Stulatka do Forresta Gumpa. Ten drugi należy do moich ulubionych filmów i widziałam go wielokrotnie, ale w tym porównaniu coś jest. Łatwo pomyśleć, że Jonasson być może za bardzo zainspirował się Forrestem, a ten, jak każdy wie jest tylko jeden. I żaden, nawet najsympatyczniejszy szwedzki staruszek o nieprawdopodobnych przeżyciach nie jest w stanie mu dorównać.
Powieść czyta się szybko, czasem z uśmiechem na ustach. Jednak ogrom wydarzeń odebrał całości wiarygodność, a mnie przyjemność z czytania, która pod koniec powieści niemalże znikła....

Ocena: 3/6

1 komentarz:

  1. Mam troszkę ochotę na to, aby zmierzyć się z tym krewkim stulatkiem :)

    OdpowiedzUsuń