poniedziałek, 15 czerwca 2015

Piąta aleja, Candace Bushnell

Powieść o codziennym życiu przedstawicieli upper class w mieście miast, czyli w Nowym Jorku. Książka, której główną bohaterką jest kamienica przy Piątej Alei 1. Oraz, rzecz jasna, jej mieszkańcy i ich mniej lub bardziej prozaiczne problemy. Powieść, która miała szansę stać się barwną, wciągającą, wielopoziomową panoramą miasta i nowojorczyków.

W luksusowym apartamentowcu mieszkają m.in.: podstarzały reżyser filmowy Philipp, jego młodziutka kochanka Lola, była partnerka Philippa, aktorka filmowa Schiffer oraz jego ciotka Enid, Annalisa i Paul Rice, Mindy i James Gooch oraz ich syn Sam.
Blichtr, pięniądze i żądza sukcesu - oto czym kierują się w życiu mieszkańcy Piątej Alei. Odgrywanie obranej przez nich roli dominuje każde ich działanie i sprawia, że tracą swoje autentyczne ja, gubią prawdziwe cele i pragnienia. Każde z nich pała miłością do swojego mieszkania w TYM apartamentowcu, czasem ta miłość przeradza się w obłęd - a stąd już blisko do tragedii. Każda z postaci Bushnell jest z czegoś w swoim życiu niezadowolona, każda czegoś pragnie: młodości, pieniędzy, sławy, władzy. I dąży do obranego celu za wszelką cenę, nie bacząc na ofiary.

Powieść Bushnell czyta się błyskawicznie, ale szczerze mówiąc nie zrobiła ona na mnie większego wrażenia. Po autorce książki, na której podstawie nakręcono jeden z moich ulubionych seriali ("Seks w wielkim mieście") spodziewałam się zdecydowanie więcej. Bohaterowie są niezwykle płytcy i przewidywalni, ich relacje powierzchowne - nie da się ich polubić. Światek Manhattanu opisany w powieści okazał się sztuczny i na dłuższą mętę zwyczajnie nudny - z ponad sześciuset stron niewiele wynika.
Jestem pewna, że bardzo szybko zapomnę kamienicę przy Piątej Alei 1 i jej mieszkańców. 

Ocena:  3/6

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz