sobota, 18 lipca 2015

Przewrotność dobra, Jolanta Kwiatkowska

Źródłem nieszczęścia głównej bohaterki powieści Doroty jest fakt, że urodziła się w rodzinie patologicznej. Za fasadą przykładnej i pobożnej rodziny, kryją się wciąż pijani rodzice znęcający się nad córką psychicznie oraz starszy brat, który prześladuje siostrę także przy użyciu przemocy fizycznej.
Nieustanny lęk, upokorzenie i brak jakichkolwiek ciepłych uczuć - w takiej atmosferze dorastała główna bohaterka. Pewnego letniego dnia jej życie zaczęło się zmieniać. Dorota latami znosiła upokorzenia, traktując je jak lekcje i wychodząc z założenia, że kiedyś jej los się odmieni. Kolejne rodziały opisują dorosłe życie bohaterki: pracę zawodową, związki z mężczyznami. Poszczególne wątki nieuchronnie prowadzą do dramatycznego finału.

Przewrotność dobra to powieść, której lektura sprawia czytelnikowi psychiczny ból i wywołuje w nim niepokój. Jest to książka o ludziach, których nie chcielibyście spotkać na swojej drodze. Jej atmosfera jest gęsta i stale trzyma w napięciu, przez skórę czuć, że za chwilę znowu zdarzy się coś okropnego.

Powieść polecana serdecznie przez znajomą blogerkę niestety absolutnie do mnie nie trafiła. Owszem, współczułam głównej bohaterce, ale tylko do pewnego momentu. Potem zwyczajnie nie rozumiałam jej postepowania, a moja sympatia do Doroty malała z każdą kolejną stroną. Zakończenie książki okazało się z jednej strony zaskakujące, ale z drugiej postawiło pod znakiem zapytania sens działań głównej bohaterki. Od samego początku miałam wrażenie, że zło wyzierające niemalże z każdej strony powieści, zdecydowanie nie jest motywem, którego szukam w książkach.
Pomysł na powieść autorka miała dobry, ale uważam, że nie starczyło jej warsztatu, by go do końca wiarygodnie zrealizować. Dlatego całość odebrałam jako mocno przerysowaną i w swojej patologii obrzydliwą. Prosty, przejrzysty styl nie pasował do opisywanych wydarzeń, a główna bohaterka jest w gruncie rzeczy białą kartką - niewiele wiemy o tym, co siedzi w jej głowie i w sercu. Kolejne życiowe sytuacje, kolejni bohaterowie, wszyscy wpasowani w schemat, a przy tym zwyczajnie papierowi i nudni.
Pozostają nam, czytelnikom, interpretacje i dociekania: choroba psychiczna wydaje się być najprostszym wyjaśnieniem zachowania Doroty. Ale to wszystko wydaje mi się zbyt proste, zbyt płytkie....

Ocena: 2+/6

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz