środa, 25 listopada 2015

Ciernista róża, Charlotte Link

Brutalne morderstwo i mroczne tajemnice sprzed lat pogrzebane na idyllicznej angielskiej wyspie... Taki opis widnieje na okładce powieści Link i wprowadza potencjalnych czytelników w błąd.
Dlaczego?
Już wyjaśniam: pierwsza ofiara morderstwa pojawia się na 436 stronie (książka ma ich w sumie 594), a wszystko, co czytamy wcześniej, nie ma z nim nic wspólnego, ergo powieść Link trudno zaliczyć do kryminałów. Czym więc ta książka jest? Moim zdaniem przeciętną powieścią obyczajową z silnym wątkiem historycznym.

Główna bohaterka książki, siedemdziesięciojednoletnia Beatrice mieszka razem ze starszą od siebie Helene w niewielkim domku odziedziczonym po rodzicach, położonym na angielskiej wyspie Guernsey. Beatrice jest na emeryturze, a jej dnie wypełnia dbanie o dom i ogród, pielęgnowaniem kontaktów z przyjaciółmi oraz jedynym synem Alanem, który ma spore problemy alkoholowe.
Pewnego dnia pod jej dach trafia Karin - wypełnona po czubek głowy kompleksami i problemami psychicznymi trzydziestoletnia Niemka. Kobiety zaprzyjaźniają się i wkrótce okazuje się, że mogą sobie nawzajem pomóc.

Dwutorowa narracja daje nam okazję do jednoczesnego poznania młodości Beatrice podczas drugiej wojny światowej, kiedy Guernsey było okupowane przez Niemców. Rodzice bohaterki zdążyli na czas opuścić wyspę, natomiast ona pozostała w rodzinnym domu, do którego niebawem wprowadził się dowodzący niemieckimi działaniami na wyspie Erich i jego młoda żona Helene. 

Całość ciągnie się jak flaki w oleju. Autorka raczy nas licznymi powtórzeniami i szczegółami, które tak naprawdę niczego nie wnoszą. Ponadto popełnione pod koniec książki morderstwo niewiele ma wspólnego ze stworzonym rzez autorkę głównym wątkiem. W zasadzie jest ono zbędne.
Dlatego poczułam się oszukana: miałam apetyt na dobry kryminał w sielskiej scenerii angelskiej prowincji, a dostałam czytało z pogranicza gatunków, które trudno sklasyfikować. Zdecydowanie nie lubię tego. 

Na mojej półce stoją jeszcze dwie książki autorstwa Link i dlatego mam nadzieję, że przy Ciernistej róży autorka tylko chwilowo wypadła z formy...

Ocena: 3/6

5 komentarzy:

  1. A mnie się ta książka spodobała :) To było moje pierwsze spotkanie z tą autorką i zaliczam je do udanych :) Gdzieś znalazłam informację, że ta pozycja jest nieco inna od pozostałych powieści autorki. Ja czytałam jeszcze jedną i faktycznie jest trochę inna, ale styl mam wrażenie jest podobny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się też podobała, podobnie jak poprzedniczce:) Link nie ma typowych kryminałów, u niej najważniejsze jest tło społeczne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej Dziewczyny! Ale fajnie, że się nie zgadzacie z moją opinią :)
    Nadal uważam tę książkę za słabą, ale miło mi widzieć, że autorka ma takie obrończynie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, szkoda, że powieść wypada słabo... A zapowiadało się na naprawdę interesującą lekturę.

    OdpowiedzUsuń