poniedziałek, 23 listopada 2015

Pory roku, Borys Akunin

Borys Akunin jest znany w Polsce jako autor kryminałów. Tymczasem pod pseudonimem Anna Borisowa napisał niebywale ciekawą, nieco melancholijną powieść, która skłania do rozmyślań o tym, co naprawdę dzieje się z ludźmi znajdującymi się w stanie śpiączki. Co czują i przeżywają osoby o zdrowym umyśle uwięzione w martwym ciele?

Na pierwszych stronach powieści poznajemy Wierę. Młoda rosyjska lekarka, specjalistka w dziedzinie geriartii, przyjeżdża na staż do położonego we Francji domu spokojnej starości "Pory roku", którego wszyscy pensjonariusze pochodzą z Rosji. Jej zadaniem jest zapoznanie się z funkcjonowaniem tego nowoczesnego przybytku oraz stosowanymi tu metodami leczenia i opieki nad osobami starszymi. Wyjazd finansuje fundacja, dla której pracuje Wiera. Jej szef zamierza, przy pomocy młodej kobiety, stworzyć w Rosji całą sieć nowoczesnych domów opieki przeznaczonych dla zamożnych klientów.

Na miejscu Wiera spotyka nie tylko mieszkańców domu, z których każdy ma swoje dziwaczne przyzwyczajenia, ale także pracowników i wyjątkową pacjentkę. W pokoju sąsiadującym z apartamentem Wiery leży Aleksandryna, założycielka ośrodka, od lat pogrążona w śpiączce. Narrator sugeruje nam, że umysł kobiety jest całkowicie sprawny, a uwięzienie w martwym ciele sprawia, że rozwija inne zmysły: słuch i węch. Aleksandryna godzinami zagłębia się we wspomnieniach swojego barwnego życia: młodości w ogarniętym rewolucją Piotrogrodzie, lat spędzonych w egzotycznej Mandżurii, wyprawy, podczas której poznaje sekret długowieczności oraz wielkiej miłości do Dawida. Prowadzona w pierwszej osobie narracja jest bardzo osobista: przypomina spowiedź, albo opowieść skierowaną do najbliższej osoby.

Pory roku to powieść piękna, napisana poetyckim językiem, przepełniona ciepłem i skłaniająca do refleksji nad ludzkim losem. Jest to książka, którą świetnie się czyta i dlatego polecam ją nie tylko miłośnikom rosyjskich klimatów, ale wszytkim, którzy kochają dobre powieści.

Ocena: 5/6

W związku z ogromem pracy i niewielką ilością wolnego czasu na pisanie mam spore zaległości w blogowaniu...
ALE powoli będę je nadrabiać :) Kolejne trzy książki, które opiszę, to zaległe lektury urlopowe. Jak już się z nimi uporam, będą relacje z dwóch inspirujących spotkań z wspaniałymi pisarkami G.P. oraz J.B. oraz, na rozgrzewkę w mroźne dnie, wspomnienia z wakacji.

4 komentarze:

  1. Czekam na wspomnienia z wakacji szczególnie :D A Akunina lubię, więc i po tę książkę chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą, będą :) W najbliższy wolny weekend. Obiecuję :)
      A powieść polecam!

      Usuń
  2. Braki z Akunina odhaczone ;)
    Fajnie u ciebie, zwarte, lakoniczne recenzje, jak dla mnie w punkt w tej chwili.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn.? Co masz na myśli pisząc odhaczone? Dopisałaś tytuł do listy, czy już czytałaś? :)

      Dziękuję za miłą opinię - witam u siebie i zapraszam do dyskusji o książkach.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń