poniedziałek, 30 listopada 2015

Stos warszawski


Tak się jakoś utarło, ża z każdej wizyty w Warszawie przywożę książki. A, że w ostatnim czasie dość często bywam w stolicy, to i regularnie powiększam swoje zbiory. W ostatnich tygodniach ukazało się kilka tytułów, które zapragnęłam mieć, a książki z lewej to klasyki do kolekcji. Et voilà:


Z lewej stoją zakupy w Dedalusie:
Emancypantki, Bolesław Prus
Ciotka Julia i skryba, Mario Vargas Llosa
Żart, Milan Kundera

W Matrasie w miniony weekend było 30% zniżki na wszystkie tytuły, z prawej leżą od dołu:
Zły, Leopold Tyrmand
Król kebabów i inne zderzenia polsko - obce, Marta Mazuś
Caryca polskiej mody, święci i grzesznicy, Marta Sztokfisz
Uległość Michel Houellebecq
Zaduch. Reportaże o obcości, Marta Szarejko
Dziennik roku chrystusowego, Jacek Dehnel

Ktoś coś szczególnie poleca?

Wybaczcie ten książkowy ekshibicjonizm, ale od czasu do czasu można :)

10 komentarzy:

  1. Ja ostatnio na regale wymiankowym w bibliotece dorwałam pierwszy tom "Emancypantek". Muszę jeszcze upolować drugi. A to nowe wydanie jest miodzio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda. Wydanie jest przepiękne, zwłaszcza okładka i to za 19 zł w Dedalusie....
      Już się cieszę na lekturę ;)

      Usuń
  2. Bardzo lubię to wydanie "Emancypantek" :). Sama się ostatnio skusiłam, bo nie miałam jeszcze w swojej kolekcji, a pamiętam, że mi się ta książka bardzo podobała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale to rozumiem :)
      Już dawno miałam na nią ochotę i cieszę się, że udało mi się ją tak korzystnie nabyć.

      Usuń
  3. Na początek Złego!!! Ja też go chcę.
    I ten dziennik kupiłaś! Haha, ciekawam Twoich spostrzeżeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, "Zły" to od dawna mój must read. Jak zobaczyłam go na półce w tym pięknym nowym wydaniu, nie mogłam się powstrzymać. Wiele o tej książce słyszałam.
      "Dziennik" - oczywiście. Znasz moją słabość do Jacka :)

      Usuń
  4. „Żart” jest bardzo dobry (jak na Kunderę), „Ciotka Julia i skryba” też. Reszty nie czytałam, ale za „Złego” zabieram się od dawna... Upolowałam kiedyś za bezcen na Allegro wydanie z lat 50., odrestaurowane, na nowo oprawione, ze stronami przyjemnie pożółkłymi. Może Twoja recenzja będzie dla mnie ostateczną motywacją, żeby wreszcie po tę lekturę sięgnąć? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam "Żart" jeszcze w liceum, ale muszę przyznać, że niewiele pamiętam. Wiem jedynie, że ta powieść zrobiła wtedy na mnie spore wrażenie.

      Do niedawna w ogóle było ciężko zdobyć książki Kundery i cieszę się, że W.A.B. zdecydował się na wznowienie tych powieści.
      Mam teraz tę i "Księgę śmiechu i zapomnienia". Ciekawa jestem, czy mi się spodobają.

      Ojej, teraz czuję presję, by rzeczywiście sięgnąć po "Złego"...

      Usuń
    2. Ależ nie, nie mam zamiaru wywierać na Ciebie presji :). Jeśli przeczytasz i polecisz, fajnie, jeśli nie, po prostu poczeka trochę dłużej. Kiedyś go dorwę :).

      Co do Kundery – rzeczywiście dobrze że wyszły wznowienia, stare wydania faktycznie ciężko było już dostać. A nowa edycja jest bardzo miła dla oka. Choć osobiście omijam z daleka, bo te późniejsze powieści Kundery to zupełnie nie moje klimaty.

      Usuń
  5. Coś szczególnie polecam?
    Z biografii:Agata Tuszyńska - z 2012 rou - Tyrmandowie. Romans amerykański;
    albo (też nie nowość) Artura Domoslawskiego Kapuscinski Non Fiction;
    trochę nowsze: Tyrmand warszawski. Teksty niewydane.
    Irak. Piekło w raju (reportaż).

    OdpowiedzUsuń