czwartek, 30 lipca 2015

Nowości na mojej półce

Przyjaciółka przesłała mi kod uprawniający do 40% zniżki w księgarni ZNAKu. Szkoda, by się zmarnowała...
Zwłaszcza, że na wszystkie te książki miałam chrapkę, odkąd się dowiedziałam, że istnieją :)

W krainie kolibrów, Sofia Caspari
Tajemnica domu Helclów, Maryla Szymiczkowa
Epoka hipokryzji, Kamil Janicki  
Pałac. Biografia intymna, Beata Chomątowska
Usypać góry. Historie z Polesia, Małgorzata Szejnert
Antoine Cierplikowski. Król fryzjerów, fryzjer królów, Marta Orzeszyna

A u Was co nowego?

wtorek, 28 lipca 2015

W cieniu pałacu zimowego, John Boyne

Powieść Johna Boyne pt. W cieniu pałacu zimowego w urzekający sposób opisuje historię mężczyzny, któremu dane było żyć w fascynującym miejscu w towarzystwie wyjątkowych ludzi - rodziny ostatniego rosyjskiego cara.

Naprzemiennie poznajemy losy głównego bohatera Georgija Jachmieniewa, który jako szesnastolatek trafił na służbę do Pałacu Zimowego oraz wspomnienia Georgija-staruszka, który niebawem na zawsze pożegna swoją ukochaną Zoję.
Rozdziały, w których śledzimy powojenne losy bohatera, ułożone są w kolejności odwrotnej do chronologii wydarzeń. Przeskakując co kilka lat, poznajemy "od końca" losy coraz młodszych bohaterów: Georgija i Zoi w Londynie i Paryżu. Czytamy o ich wspólnym życiu, córce, pracy Georgija w bibliotece Muzeum Brytyjskiego - zdawałoby się zwyczajne sprawy normalnych ludzi. Jednak na ostatnich stronach powieści odkryjemy głęboko skrywaną przez całe życie tajemnicę tych dwojga.
"Rosyjska" część książki rozpoczyna się w maleńkiej wiosce Kaszyn, gdzie młody Georgij z rodzicami i trzema siostrami mieszka w nędzy ciężko pracując na kawałek chleba. Jego los odmienia się pewnego zimowego dnia, podczas przejazdu wielkiego księcia Mikołaja Mikołajewicza przez Kaszyn. W wyniku dramatycznych wydarzeń Georgij na zawsze opuszcza rodzinną wioskę i zostaje osobistym opiekunem młodego carewicza. W ten sposób rozpoczyna się etap w jego życiu, który zakończy się w rewolucyjnym roku 1918.

Powieść napisana została przepięknym językiem, co sprawia, że czyta się ją szybko i z dużą przyjemnością. Dzięki pierwszoosobowej narracji miałam wrażenie, że poznaję historię bliskiego przyjaciela.

Co w książce może przeszkadzać?
Zdecydowanie naiwność, z jaką autor potraktował temat. Wyidealizowany obraz rodziny carskiej, czy stanowczy podział bohaterów na dobrych (car, jego rodzina i zwolennicy) oraz złych (bolszewicy) odbierają książce wiarygodność i niestety spłycają jej przekaz. Również rozmowy Georgija z członkami carskiej rodziny i ich wzajemne relacje wydają się być dalekie od rzeczywistości. Atmosferę powieści dominuje mitologizacja Romanowów. 

Muszę przyznać, iż Boyne napisał piękną baśń dla dorosłych. Baśń o trwającej całe życie wielkiej miłości. Mimo śniegu na okładce i zimy w tytule jest to świetna lektura na wakacje: wspaniale nada się i do pociągu i na plażę.

Ocena: -4/6

poniedziałek, 20 lipca 2015

Między nami, Chris Cleave

Jak wiele w życiu czterech osób może zmienić jedno popołudnie na plaży?
Wszystko.
Tak stało się w przypadku bohaterów powieści Chris Cleave Między nami. Niezwykłej książki, którą Wam serdecznie polecam!

Między nami ma dwie główne bohaterki. Młodziutką Pszczółkę z Nigerii poznajemy dniu, w którym po ponad dwóch latach zostaje zwolniona z ośrodka dla azylantów. Trzydziestokilkuletnią Brytyjkę o imieniu Sara, redaktorkę poczytnego magazynu dla pań, matkę i żonę, poznajemy w momencie, kiedy jej życie legnie w gruzach. Światy tych dwóch kobiet zetkną się ze sobą z niespotykaną siłą i konsekwencjami.

Informacje o treści umieszczone na okładce polskiego wydania książki są niezwykle skąpe, w zasadzie czytamy jedynie, że jest to książka mądra, świetnie napisana, ambitna, przejmująca, doskonała, urzekająca i przerażająca (to tylko część przymiotników, jakimi raczy nas w tym miejscu wydawca, wszystkie pochodzą z recenzji renomowanych angielskich i amerykańskich magazynów i dzienników).
Ja również nie chciałabym zdradzać za wiele z treści tym z Was, którzy zdecydują się po tę niezwykłą powieść sięgnąć.

Napiszę jedynie, dlaczego jest to jedna z najlepszych książek, jakie kiedykolwiek czytałam. Chris Cleave dokonał rzeczy niezmiernie trudnej, ale i niezwykle ważnej w dzisiejszym, zglobalizowanym świecie. Umożliwił swoim czytelnikom poznanie innego punktu widzenia, tak istotnego w toczącej się aktualnie w całej Europie debacie na temat nielegalnych imigrantów z Afryki, którzy starają się dostać do "twierdzy Europa", mając nadzieję na bezpieczne i stabilne życie. Ta powieść pokazuje nam nasz świat z perspektywy tych właśnie niechcianych przybyszów.
A w zasadzie z jednej konkretnej perspektywy młodej dziewczyny, która w swoim życiu straciła wszystko, co było do stracenia, a mimo to podjęła, zdawałoby się beznadziejną walkę, o swoją przyszłość, którą widziała w Wielkiej Brytanii. Dzięki takiemu indywidualnemu podejściu problem imigracji nabiera ludzkiej twarzy, co być może wpłynie choć odrobinę na wzrost empatii u czytelników. Jest to książka, która momentami boli, momentami rozśmiesza, ale z pewnością zmusza do myślenia.

Zdecydowanie warto przeczytać!

Ocena: 6/6

sobota, 18 lipca 2015

Przewrotność dobra, Jolanta Kwiatkowska

Źródłem nieszczęścia głównej bohaterki powieści Doroty jest fakt, że urodziła się w rodzinie patologicznej. Za fasadą przykładnej i pobożnej rodziny, kryją się wciąż pijani rodzice znęcający się nad córką psychicznie oraz starszy brat, który prześladuje siostrę także przy użyciu przemocy fizycznej.
Nieustanny lęk, upokorzenie i brak jakichkolwiek ciepłych uczuć - w takiej atmosferze dorastała główna bohaterka. Pewnego letniego dnia jej życie zaczęło się zmieniać. Dorota latami znosiła upokorzenia, traktując je jak lekcje i wychodząc z założenia, że kiedyś jej los się odmieni. Kolejne rodziały opisują dorosłe życie bohaterki: pracę zawodową, związki z mężczyznami. Poszczególne wątki nieuchronnie prowadzą do dramatycznego finału.

Przewrotność dobra to powieść, której lektura sprawia czytelnikowi psychiczny ból i wywołuje w nim niepokój. Jest to książka o ludziach, których nie chcielibyście spotkać na swojej drodze. Jej atmosfera jest gęsta i stale trzyma w napięciu, przez skórę czuć, że za chwilę znowu zdarzy się coś okropnego.

Powieść polecana serdecznie przez znajomą blogerkę niestety absolutnie do mnie nie trafiła. Owszem, współczułam głównej bohaterce, ale tylko do pewnego momentu. Potem zwyczajnie nie rozumiałam jej postepowania, a moja sympatia do Doroty malała z każdą kolejną stroną. Zakończenie książki okazało się z jednej strony zaskakujące, ale z drugiej postawiło pod znakiem zapytania sens działań głównej bohaterki. Od samego początku miałam wrażenie, że zło wyzierające niemalże z każdej strony powieści, zdecydowanie nie jest motywem, którego szukam w książkach.
Pomysł na powieść autorka miała dobry, ale uważam, że nie starczyło jej warsztatu, by go do końca wiarygodnie zrealizować. Dlatego całość odebrałam jako mocno przerysowaną i w swojej patologii obrzydliwą. Prosty, przejrzysty styl nie pasował do opisywanych wydarzeń, a główna bohaterka jest w gruncie rzeczy białą kartką - niewiele wiemy o tym, co siedzi w jej głowie i w sercu. Kolejne życiowe sytuacje, kolejni bohaterowie, wszyscy wpasowani w schemat, a przy tym zwyczajnie papierowi i nudni.
Pozostają nam, czytelnikom, interpretacje i dociekania: choroba psychiczna wydaje się być najprostszym wyjaśnieniem zachowania Doroty. Ale to wszystko wydaje mi się zbyt proste, zbyt płytkie....

Ocena: 2+/6