środa, 30 września 2015

Toskańskie lektury

Właśnie spełnia się jedno z moich podróżniczych marzeń: jestem w Toskanii. I co najlepsze, będę tu jeszcze przez kilka dobrych dni.

Mimo, iż mamy już jesień, krajobrazy wokoło zdominowane są przez zieleń, słońce oświetla doliny i pagórki niezwykłym światłem i wprost napatrzeć się nie można na wszechobecne piękno natury i architektury oddychającej historią. Jest to bez wątpienia rajska kraina :)

Na dwutygodniowy urlop zabrałam następujące lektury:

Pory roku, Boris Akunin
Jestem tu od wieków, Mariolina Venezia
Ciernista róża, Charlotte Link
Apetyt, Philipp Kazan
Morelowy Sad, Amanda Coplin

Nie mogłam się zdecydować, które miejsce najlepsze będzie jako scenografia do zdjęcia, dlatego będą trzy:

Właścicielka pensjonatu, widząc mnie rano ze stosem książek pod pachą (zmierzałam do ogrodu, by zrobić powyższe zdjęcia) z przejęciem stwierdziła: "Och widzę, że lubi Pani czytać. Ja też uwielbiam książki."
I już wiem, że świetnie trafiliśmy.
W tym miejscu powstała ta notka:

Takie mamy widoki z okna i z podwórka:
 

W kolejnych postach opiszę książki, które czytałam jeszcze przed urlopem.
A potem będa już lektury ze zdjęć i kolejne krajobrazy.
C.D.N. :)

sobota, 12 września 2015

VII Kongres Kobiet i książki

Wspaniały dzień za mną!

W Kongresie Kobiet chciałam uczestniczyć od początku jego istnienia. Wizja setek energicznych, zaangażowanych kobiet w jednym miejscu, dyskutujących i wymieniających się doświadczeniami z wielu dziedzin życia oraz możliwość spotkania i posłuchania na żywo kobiet-liderek, wydały mi się bardzo pociągające.

Dzisiaj miałam okazję posłuchać m.in. prof. Magdaleny Środy, Kazimiery Szczuki, Kingi Rusin, Pauliny Młynarskiej, Hanny Samson, Krystyny Kofty, prof. Małgorzaty Fuszary, Katarzyny Miller i Roberta Biedronia - te osoby i ich opinie wydały mi się szczególnie interesujące.

Kongres Kobiet to wspaniałe, inspirujące wydarzenie - zachęcam wszystkie z Was, które choć przez moment rozważały uczestnictwo w nim, do zrealizowania tego zamierzenia w przyszłym roku. Warto!

Ale Kongres, to także książki i ich autorki.
Jutro będzie jest świetna okazja do spotkania kilku z nich, krótkiej rozmowy i zdobycia dedykacji.
Ponadto, w holu głównym kilka wydawnictw ma swoje stoiska z wybranymi tytułami - dotyczącymi kobiet rzecz jasna (specjalnie unikam określenia literatura kobieca).

Nie przeszłam obok nich obojętnie:


Druga płeć, Simone de Beauvoir: prawdziwa biblia feministek - najwyższy czas się z nią zapoznać

Jedyna płeć, Katrine Kielos: autorka udowadnia, że ekonomia to nauka społeczna, zdominowana przez mężczyzn i ich potrzeby oraz sposób postrzegania świata. Pytanie zatem brzmi: jaka jest rola kobiet w ekonomii?

Prześniona rewolucja, Andrzej Leder: opis rewolucji społecznej, która dokonała się w Polsce w latach 1939-1956, i w znaczący sposób wpłynęła na kształt współczesnego społeczeństwa: "odejście od mentalności określanej przez wieś i folwark ku tej zdeterminowanej przez miasto i miejski sposób życia".

Sztuka umiaru, Dominiqe Loreau: refleksje na temat naszego stosunku do jedzenia - "w myśl zasady mniej znaczy więcej".

Sztuka prostoty, Dominiqe Loreau: autorka wypowiada wojnę wszechobecnemu konsumpcjonizmowi i przekonuje, że minimalizm uszczęśliwia i pozwala zachować zdrowie.

Mniam :)

---edit---
Drugiego dnia Kongresu doszły jeszcze dwa tytuły:
Szwecja czyta. Polska czyta, Katarzyna Tubylewicz, Agata Diduszko-Zyglewska
Suki, Krystyna Kofta