sobota, 13 lutego 2016

Pomysł na niedzielę

Szukacie pomysłu na udane niedzielne popołudnie?
A co powiecie na wycieczkę do stolicy, by tam rozkoszować się pyszną kawą i herbatą oraz obcowaniem z setkami książek?

Tak, polecam Wam miejsce, które z pewnością większość z Was zna, czyli Wrzenie świata. To aktualnie moje najulubieńsze książkowe miejsce w stolicy (po przeprowadzce do nowej siedziby tarabuk utracił swój klimat i wraz z nim ten status).

Przy zimowych kreacjach herbacianych (czarna herbata z kolorowym pieprzem, jabłkiem i co tam jeszcze pływało...) podczytywaliśmy przez sporą część popołudnia m.in. tytuły ze zdjęcia. Oraz wiele innych. A przez okno sąsiedniej kamienicy bacznie obserwował nas rudy kot.
 




Można do woli i bezkarnie ściągać książki z półek, macać, wąchać, przewracać strony, głaskać okładki, podczytywać, a nawet wybrane tytuły układać w stosy:


A w końcu, po nieudanych pertraktacjach obniżkowych i wewnętrznej walce z nimi związanej, zdecydowanie kupić jedynie dwie (!!!) książki*, te z samej góry, w Matrasie na Centralnym dorzucić Dygot z 30% zniżką i spędzić upojne cztery godziny w pędzącym przez ciemność intercity....



* Bez obawy. Pozostałe zamówię na arosie...


5 komentarzy:

  1. Zapisuję na listę atrakcji w razie wizyty w stolicy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pozdrowienia stamtąd!
    Kupuję "Slow sex. Uwolnij miłość".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja pozdrawiam z Goslar. Stąd już niedaleko do Osterode am Harz... Miłej niedzieli!

      Usuń