niedziela, 23 października 2016

Genialna przyjaciółka, Elena Ferrante

Elena Ferrane to pisarka ewenement. Jej twarz i tożsamość od lat pozostają w ukryciu i są obiektem dziesiątek spekulacji, a jej powieści, przetłumaczone na kilkanaście języków stały się bestsellerami w wielu krajach Europy. Sukces ten Ferrante zawdzięcza w dużej mierze trylogii neapolitańskiej, której pierwszą część pt. Genialna przyjaciółka przeczytałam podczas urlopu we Włoszech.

Głównymi tematami książki są dorastanie w biednej dzielnicy Neapolu w latach pięćdziesiątych oraz przyjaźń dwóch dziewcząt Eleny i Lili. Narratorką powieści jest Elena, to wraz z nią poznajemy dzielnicę, w której mieszkają dziewczynki, ich sąsiadów, przyjaciół, nauczycieli. Mnóstwo szczegółów, smaków, zapachów, dźwięków składa się na niepowtarzalną atmosferę dzielnicy, która jest małą ojczyzną bohaterów.
To tak na pierwszy rzut oka. Bo gdy spojrzeć głębiej, okazuje się, że tematów Ferrante porusza o wiele więcej: nierówność społeczna, przemoc domowa, przestępczość, nierówne prawa kobiet i mężczyzn, ograniczony dostęp do edukacji i związany z tym brak perspektyw. Tematy znane i często obecne w literaturze światowej, umieszczone na włoskim podwórku nabrały swoistej egzotyki i oryginalności. Czytelnik niewiele tu odnajdzie ze słynnego dolce vita, a zamiast tego pozna sporo wstydliwych włoskich tajemnic, które chętnie zamiecionoby pod dywan.
Ferrante wyjaśnia nam Włochy, wyjaśnia jak funkcjonowało społeczeństwo tuż po wojnie, jakie ludzie mieli wtedy priotety i marzenia. A robi to używając barwnego języka: książkę czyta się szybko i z dużą przyjemnością.

I w sumie nie ma się do czego przyczepić.
Jednak zabrakło tego słynnego odczucia WOW! Ferrante napisała dobrą, solidną powieść. I to tyle, albo aż tyle. Jednak nie mamy w tym wypadku do czynienia z dziełem, czy literaturą wyjątkową, co nie powinno Was zrazić do lektury.   
Ja po dwie kolejne części sięgnę z pewnością.

Ocena: 5/6

3 komentarze:

  1. Zapowiada się dobrze, więc chętnie przeczytam :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciągle czytam o trylogii i niesamowitości pani Ferrante! I z jednej strony chcę sama wyrobić sobie opinię, a z drugiej boję się, że oczekiwania mam już tak wysokie, że na pewno będzie to rozczarowanie... Rozważam bardzo przebiegłą opcję - zakup książek dla kogoś bliskiego pod choinkę, a potem ich pożyczenie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz wysokie oczekiwania, to pewnie czeka Cię rozczarowanie.
      Tak jak napisałam, powieść jest dobra, ale to żadne arcydzieło. Pomysł z prezentem jest genialny - to dobra opcja dla babci lub mamy, no i sama się załapiesz na lekturę. Pozdrawiam :)

      Usuń