poniedziałek, 27 marca 2017

Niebko, Brygida Helbig

Podwórko. Godzinami bawiła się z dziećmi na dworze; łazili wokół bloków, zbierali szkiełka spod kiosków i śmietników, bo tam leżało najwięcej butelek porozrzucancyh przez pijaków. Zbierali porozrzucane, kolorowe papierki od cukierków, listki. I robili z nich tak zwane niebka. Skąd się wzięła ta zabawa, nie wiadomo. Wykopywali dołki, układali w nich śliczne wzorki ze złotek, sreberek, znalezionych kwiatków i traw, przykrywali szkiełkiem, zasypywali. Trzeba było dokładnie zapamiętać topografię miejsca, wiedzieć, gdzie ukryło się skarb. O sekrecie wiedziało zawsze kilku przyjaciół. (str. 284)

Powieść Brygidy Helbig jest takim literackim niebkiem: składa się z fragmentów, krótkich akapitów, z których powoli wyłania się skomplikowana rodzinna historia. Jej tło stanowi druga wojna światowa i związane z nią geopolityczne przemiany, a jednym z głównych tematów jest tożsamość. Helbig otwarcie stawia pytania o polskość i niemieckość, o punkty ich przecięcia, zacierające się między nimi granice, a wreszcie o ich znaczenie w różnych momentach historii. Jest w Niebku miejsce zarówno na bezmyślnie powielane stereotypy, ale i na głębsze przemyślenia i próbę odpowiedzi na to, kim właściwie jesteśmy...

Główna bohaterka, Marzena, na podstawie własnych wspomnień z dzieciństwa oraz poszarpanych, często niedokończonych opowieści rodziców stara się zrekonstruować historię swojej rodziny. Historię o tyle ciekawą, że nieoczywistą: dziadkowie urodzili się w zupełnie różnych zakątkach Europy, w różnych krajach, a rodzice poznali się na tzw. ziemiach odzyskanych, w powojennym Szczecinie.
Ojciec Marzeny Willie/Waldek urodził się w Galicji, w biednej niemieckiej rodzinie. Wcześnie stacił ojca, na początku wojny z matką i braćmi został przesiedlony nad Wartę, nie udało mu się uciec przed Armią Czerwoną do Niemiec więc został Polakiem. Matka Basia w wieku sześciu lat została wywieziona z rodziną do Kazachstanu, a ojciec wstąpił do armii gen. Andersa. Po jego powrocie z wojny, w 1946 roku, rodzina wyruszyła na zachód Polski, by szukać szczęścia. Wojenna trauma rodziców, ich lęki, problemy z tożsamością i poszukanie własnego miejsca, mają ogromny wpływ na życie Marzeny i jej siostry Ewy.

Wyjątkowość tej powieści polega na przedstawieniu trudnej, ale nie nowej, historii bardzo specyficznym, pięknym językiem. Brygida Helbig posługuje się głównie krótkimi zdaniami, które nadają tekstowi swoisty rytm. Autorka bawi się słowami, wtrąca niemieckie wyrazy, używa licznych kolokwializmów, zdań wykrzyknikowych oraz powszechnie znanych fraz zaczerpniętych z m.in. reklam, literatury - przyciąga to uwagę czytelnika, bawi oraz skłania do głębszych refleksji. Podział tekstu na krótkie akapity, króre nie zawsze są ułożone chronologicznie, zmusza do aktywnego czytania - każdy wyciągnie własne wnioski, każdy tę książkę odczyta inaczej.

Powieść wymaga skupienia i uwagi, ale zdecydowanie warto poświęcić jej czas. Polecam!

Ocena: 5/6

2 komentarze:

  1. Brzmi bardzo intrygująco! Aż dziwne, że wcześniej nie słyszałyśmy o tej książce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, bo to taka trochę starsza "nowość" :)
      "Niebko" zostało wydane w 2013 roku, a w 2014 było w finałowej siódemce Nagrody Nike.
      Tak czy siak, polecam!

      Usuń