sobota, 8 kwietnia 2017

Neuland, Eshkol Nevo

Od ubiegłorocznego spotkania w Krakowie mam słabość do Eshkola Nevo, tego przystojnego mężczyzny o uroczym uśmiechu, który w rozmowie o swojej twórczości z miłością w głosie kilkakrotnie wspominał o żonie. Z okazji tego spotkania przeczytałam pierwszą powieść jego autorstwa, która została wydana w Polsce w 2012 roku i nosi tytuł Do następnych mistrzostw.

Po najsłynniejszą powieść Nevo pt. Neuland sięgnęłam w ramach marcowego spotkania naszego Klubu Miłośniczek Książek, a jej lektura sprawiła mi sporą przyjemność.

Powieść rozpoczyna się od tekstów maili, które wymieniają między sobą główni bohaterowie Inbar i Dori. Następnie przenosimy się o kilka tygodni wstecz, by poznać historię ich niezwykłej wędrówki po Ameryce Południowej najpierw z jego, a później z jej perspektywy.
On wybiera się w podróż, by odnaleźć zaginionego ojca. Ona wsiada do samolotu spontanicznie, bez konkretnego planu. Spotykają się przypadkiem i razem wyruszają na poszukiwania, które zaprowadzą ich do Argentyny, gdzie odnajdą tytułowy Neuland.
Po drodze czytelnik pozna ich głeboko skrywane tajemnice i pragnienia oraz skomplikowane rodzinne powiązania. Każde z nich dźwiga na ramionach ogromny ciężar związany ze śmiercią bliskiej osoby, każde z nich zostaje zmuszone do stawienia czoła własnym, dotychczas głęboko skrywanym emocjom i przeanalizowania niełatwych relacji z najbliższymi.

Neuland to wielopłaszczyznowa powieść o sensie podróżowania, o szukaniu własnego miejsca - zarówno w kontekście jednostki, jak i całego narodu. Dori i Inbar wyruszając w drogę nie przewidują, że tych kilka tygodni spędzonych z dala od Izraela całkowicie zmieni ich życie. Że podróż przez dzikie tereny Ameryki Południowej będzie dla nich podróżą w głąb siebie, okazją do poznania własnych uczuć i nabrania dystansu do wielu spraw.
Narracja prowadzona jest nie tylko z punktu widzenia dwojga głównych bohaterów, ale i innych postaci. Ta wielorakość perspektyw z jednej strony wzbogaca samą opowieść, z drugiej strony udowadnia, jak łatwo w codziennych relacjach z innymi ludźmi o błędy i nieporozumienia wynikające z nieprzejrzystej komunikacji i problemów na linii nadawca-odbiorca.

Autor jest wnukiem byłego premiera Izraela i szefa Światowej Organizacji Syjonistycznej Lewiego Eszkola, a jego babcia, podobnie jak jedna z bohaterek książki, opuściła Polskę tuż przed wybuchem II wojny światowej. To dlatego w książce pojawiają się zarówno echa holokaustu, motyw rejsu przez Morze Czarne w sierpniu 1939 r. oraz elementy syjonizmu.
Szczególnie interesujący i charakterystyczny dla powieści wydał mi się poniższy fragment rozmowy Inbar ze swoją babcią, Lili (tą, która statkiem przybyła do Izraela):
"Co ty myślisz, cypke fojer, ze jesteś wyjątkowa? Popatrz wokoło, każdy, kto siedzi w tej kawiarni, w wyobraźni siedzi także gdzieś indziej, z kimś innym. Obok każdej pary, którą widzisz przy tych świeczkach, siedzi ktoś jeszcze, ktoś trzeci, kogo jedno z nich ma w głowie. Kogo jedno z nich musi mieć w głowie, żeby móc siedzieć tutaj. Cały ten Tel Awiw – jak moglibyście go znieść, gdybyście nie wyobrażali sobie przez cały czas innego, piękniejszego miasta? A nasze państwo? Wszędzie jest pełno Żydów, którzy żyją w jednym miejscu, w głowie zaś mają inne, z którego tu przyjechali, i jeszcze inne, do którego chcieliby uciec choćby jutro. To wielkie szczęście, że mają to w głowie, cypke fojer, bo tylko w ten sposób, dzięki myślom i wyobrażeniom o wędrówce, można zrezygnować z wędrówki prawdziwej i zostać." (str. 602)

Nuevo nie boi się poruszać trudnych tematów, takich jak traumy spowodowane wojnami prowadzonymi przez Izrael, wszechobecnym konfliktem izraelsko-palestyńskim oraz obowiązkiem trzyletniej służby wojskowej. Jest uważnym, krytycznym obserwatorem izrealskiego społeczeństwa i w swojej książce porusza bardzo wiele bolesnych kwestii, które mają wpływ na obywateli tego kraju. Jednocześnie jego powieść czyta się szybko i z przyjemnością. Jest to jedna z tych książek, które można czytać na wiele sposobów, w której każdy czytelnik odnajdzie inne, dla siebie ważne, treści.
Bardzo polecam!

Ocena: 5+/6

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz