wtorek, 27 czerwca 2017

Miasto słowa czyli festiwal literacki nad morzem

Na początku czerwca spędziłam wspaniały weekend w Trójmieście w towarzystwie męża i jego rodziców. Podróż ta była zaplanowana z dużym wyprzedzeniem, więc gdy w czwartek tuż przed wyjazdem dowiedziałam się, że właśnie odbywa się tam festiwal literacki Miasto słowa, doszłam do wniosku, że nie może to być przypadek :) Stało się jasne, że sobotnie popołudnie i wieczór spędzę w Gdyni.



Wzięłam udział w trzech spotkaniach.
Pierwsze z nich nosiło dość kontrowersyjny tytuł „Czytaj albo giń!”. Dwóch ekspertów od literatury, czyli prof. Grzegorz Leszczyński, autor książki Daję słowo. Wędrówki po języku i literaturze oraz prof. Ryszard Koziołek, autor tytułu Dobrze się myśli literaturą rozmawiali o .... literaturze :) Spotkanie prowadził dr Piotr Millati. Była to bardzo interesująca, pełna humoru i anekdot rozmowa trzech intelektualistów. Prawdziwa uczta!


Najprzyjemniej słuchało mi się prof. Koziołka, kórego książkę mam i czytam. Jest świetna!


Spotkanie ze Stefanem Chwinem na temat jego najnowszej powieści pt. Srebrzysko prowadziła Renata Gorczyńska, dziennikarka, krytyczka literacka i tłumaczka literatury pięknej. Z rozmowy wynikało, że oboje łączy wieloletnia przyjaźń, co nadało spotkaniu niemalże prywatny charakter. Niestety sama powieść nie wydała mi się interesująca (autor czytał fragmenty książki), a spotkanie nieco mnie znużyło.


Ostatnie spotkanie tego dnia podobało mi się BARDZO. Anna Dziewit-Meller rozmawiała z Cezarym Łazarewiczem o jego tomie reportaży Tu mówi Polska. Reportaże z Pomorza, który niedawno ukazał się nakładem wydawnictwa Czarne. Tematem rozmowy były głównie liczne historie z przeszłości, ale to dyskusja wokół polskiej szkoły reportażu na moment podniosła temperaturę :)


Autor podpisał mi książkę zakupioną na miejscu,
którą zaczęłam czytać już podczas podróży powrotnej
do Gdańska.
Generalnie bardzo miło spędziłam te kilka godzin na rozmowach o literaturze w Muzeum Miasta Gdyni. Zdziwiona byłam jedynie dość niską frekwencją. W każdym ze spotkań uczestniczyło około trzydziestu osób, co, biorąc pod uwagę wysoki poziom spotkań i omawiane tytuły, jest wynikiem dość mizernym.

Na koniec jeszcze piękny Gdańsk:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz