wtorek, 12 września 2017

IX Kongres Kobiet w Poznaniu

 

Tysiące mądrych, pięknych i pełnych energii kobiet zjechało w miniony weekend do Poznania, by wziąć udział w IX Kongresie Kobiet. Myślę, że większość uczestniczek kierowała się troską o przyszłość swoją, swoich dzieci i wnucząt, a dominującym na Targach Poznańskich uczuciem był najzwyklejszy wkurw. Na polityków, na kościół, na otaczającą nas rzeczywistość. Oraz chęć zmiany i tęsknota za krajem, w którym powszechna jest tolerancja, sprawiedliwość społeczna i równe prawa dla wszystkich obywatelek i obywateli.

A co wspólnego ma Konges Kobiet z literaturą?
A no okazuje się, że całkiem sporo: feministki piszą książki (np. Agnieszka Graf, Magdalena Środa, Inga Iwasiów), a pisarki i dziennikarki angażują się w obronę praw kobiet (m.in. Sylwia Kubryńska, Olga Tokarczuk, Eliza Michalik czy Ewa Woydyłło-Osiatyńska). Podczas Kongresu miałam okazję posłuchać wszystkich wymienionych pań.
Zdjęcia robiłam komórką, więc wybaczcie ich słabą jakość.

Rozmowa z Sylwią Kubryńską i Elizą Michalik
Panel, w którym uczestniczyły Magdalena Środa, Olga Tokarczuk i Ewa Woydyłło-Osiatyńska
Olga Tokarczuk została laureatką tegorocznej Nagrody Kongresu Kobiet

W tzw. Parku kobiet stoiska miało kilka wydawnictw, m.in. poznańska Czwarta Strona. Skorzystałam więc z okazji i wspaniałych rabatów i za 75 zł kupiłam trzy książki, które już od dawna miałam na oku. Są to powieści, które cechują niebanalne i silne główne bohaterki:
Maria Panna Nilu, Scholastique Mukasonga - polecana m.in. przez dziewczyny z bloga niespodziegadki 
oraz przetłumaczone przez Paulinę Surniak z bloga miasto książek:
Dziewczyna z rewolwerem, Amy Stewart
Nocne czuwanie, Sarah Moss


Na koniec zainwestowałam 15 zł w biblię feministek:



I pamiętajcie: akcja #ratujmykobiety trwa - w całym kraju zbierane są podpisy pod obywatelskim projektem ustawy o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz