wtorek, 30 stycznia 2018

Styczniowe zakupy

Choć rok jeszcze młody, to zdążyłam już odebrać dwie paczki z książkami - obie były efektem sporych poświątecznych wyprzedaży. Zdecydowałam się na zakup kilku tytułów wydanych w 2017, i kilku nieco starszych, zanim całkowicie zaleją nas tegoroczne nowości.

Pierwsza paczka była z nieprzeczytane.pl. Pod pod koniec grudnia sprzedawano tam bestsellery 2017 w bardzo dobrych cenach. Zrobił się z tego taki oto stos:


Drugą paczkę odebrałam w miniony piątek. To efekt zimowej wyprzedaży w empiku: poniższe tytuły kupiłam z 40% lub 50% zniżką (promocja trwa chyba jeszcze do jutra...).


A Wy?
Zrobiliście już pierwsze książkowe zakupy w tym roku?

piątek, 26 stycznia 2018

Nocne czuwanie, Sarah Moss

W swojej powieści Sarah Moss przenosi nas na niewielką wysepkę Colsay położoną u wybrzeża Szkocji. Główna bohaterka Anna spędza tam kilka letnich tygodni wraz ze swoim mężem Gilesem (do którego rodziny wysepka ta należy) oraz dwoma synkami, młodszym Timothym i starszym Raphaelem. Mieszkają w odziedziczonym po przodkach Gilesa domu i przygotowują się na przyjęcie letników na wyspie.  

Zanim została matką Anna pracowała jako wykładowczyni historii w Cambridge. Przedmiotem jej badań jest dzieciństwo i metody wychowawcze w XVIII i XIX wieku. Podczas pobytu na Colsay w ramach stypendium teoretycznie pracuje nad książką, a praktycznie całe dnie mijają jej na opiece nad dziećmi i na wypełnianiu obowiązków domowych. Giles, który jest ornitologiem, całe dnie spędza na klifach obserwując maskonury. Absolutnie nie odczuwa konieczności przejęcia choć części domowych obowiązków, co sprawia że Anna czuje się zmęczona i sfrustrowana codzienną rutyną.
Właśnie wtedy na wyspę docierają wakacyjni goście - trzyosobowa rodzina Fairchildów. Paradoksalnie to właśnie ich skomplikowane rodzinne relacje, zwłaszcza toksyczna więź matki i córki, mają na małżeństwo Cassinghamów zbawienny wpływ i pozwalają im się do siebie zbliżyć.

Pomiędzy rozdziałami o Annie ich jej rodzinie, autorka umieściła listy, pisane w połowie XIX wieku przez pannę May Moberley. Przyjechała ona na Colsey z misją edukacyjną. Jej celem była poprawa sytuacji noworodków na wyspie, których śmiertelność wynosiła w ówczesnym czasie sto procent. Z kolejnych listów wyłania się smutny obraz tragicznych warunków bytowych, na jakie skazani byli mieszkańcy Colsay oraz bezsilność Moberley, której nie udaje się przeniknąć do zamkniętej społeczności.
Czytelnik dość wcześnie może się domyślić, że między zwłokami noworodka odnalezionymi w ogrodzie domu Anny i Gilesa, a listami z przeszłości istnieje pewien związek. Okazuje się jednak, że te powiązania mają wielopłaszczyznowy i zaskakujący wymiar.

Czytałam Nocne czuwanie z przyjemnością. Jest to przykład zaangażowanej prozy feministycznej opisującej dylematy kobiet żyjących w wiecznym rozkroku między miłością do dzieci i macierzyństwem, a własnym rozwojem osobistym i karierą zawodową. Moim zdaniem jest to powieść dużo głębsza i bardziej złożona od szeroko zachwalanej w ubiegłym roku książki Natalii Fiedorczuk Jak pokochać centra handlowe.
Główna bohaterka Moss jest wykształconą, ambitną kobietą, która mimo wrodzonego humoru i dystansu do otaczającej ją rzeczywistości, jest świadoma ograniczeń związanych z wychowywaniem dzieci, co skłania ją do gorzkich refleksji. Bardzo podobało mi się nawiązanie do przeszłości wyspy i odniesienia do sytuacji kobiet oraz dzieci w osiemnastym wieku.

Niestety w lekturze bardzo przeszkadzają liczne literówki oraz kiepskie tłumaczenie dziecięcych dialogów. Podczas gdy dłuższe fragmenty opisów albo dialogi dorosłych są przetłumaczone dobrze i czyta się je płynnie, rozmowy Anny i jej dzieci są bardzo sztuczne i pełne językowych kalek. Zdaję sobie sprawę, że tłumaczenie dziecięcego języka nie jest łatwe i tłumaczka musiała wybierać między wiernością oryginałowi (czyli dosłownemu tłumaczeniu angielskich zdań, które w języku polskim brzmią co najmniej dziwnie), a spolszczaniem wyrażeń, czy całych zdań (co wiąże się z mniejszym lub większym odstepstwem od oryginału). Zdecydowała się na pierwsze rozwiązanie, a ono okazało się niestety dość problematyczne.
Mimo to uważam, że powieść Moss warta jest uwagi.

Ocena: 5/6

A tak wyglądają maskonury, którymi całymi dniami zamował się Giles. Prawda, że śliczne?

źródło zdjęcia: http://icelandnews.is/islandia/ciekawostki-islandia/maskonury-popularna-atrakcja-turystyczna

poniedziałek, 22 stycznia 2018

Czas kobiet, Jelena Czyżowa

Nagrodzona Rosyjskim Bookerem w 2009 r. powieść Czyżowej przenosi nas do dusznej komunałki w Leningradzie. Są siemiężne lata pięćdziesiąte, czasy głębokiego socjalizmu, a widmo wojennego oblężenia ciągle wisi nad miastem.

Główna bohaterka, Antonina, jest robotnicą w fabryce i samotną matką małej dziewczynki, a mieszkanie dzieli z trzema starszymi kobietami. Podczas gdy Antonina całe dnie spędza w pracy, a wieczory na staniu w kolejkach, sprzątaniu, praniu i gotowaniu, one zajmują się jej córeczką Siuzanną (przez domowniczki nazywaną Sofiją), która od urodzenia nie wypowiedziała ani słowa, a swoje zdanie wyraża poprzez rysunki. Trzy przyszywane babcie: Glikierija, Jewdokija i Ariadna niejedno w życiu przeszły, a na starość połączyła je kobieca solidarność i głębokie przekonanie, że tylko razem uda im się przetrwać.

Kobiety tworzą swój zamknięty w czterech ścianach świat i nie ufają nikomu z zewnątrz. Łączy je cała paleta uczuć i gęsta sieć emocjonalnych powiązań. Wszystkie trzy kochają Sofiją i starają się, każda na swój sposób, jak najlepiej ją wychować, a ich mieszkanie to wypełniony siostrzanymi więziami ciepły kokon. Odnajdujemy w nim skumulowany ogrom tragedii i traum radzieckich kobiet. Prostych i niewykształconych, które codzienne decyzje podejmują pod wpływem zabobonów i na podstawie przekazywanej od pokoleń wiedzy ludowej. Każda z nich w latach trzydziestych lub podczas wojny straciła najbliższych i całe dotychczasowe życie. Pojawienie się Siuzanny pozwala im po raz ostatni w życiu zaopiekować się drugą osobą.
Przeciwieństwem tego prywatnego, bezpiecznego refugium jest świat zewnętrzny: braki w zaopatrzeniu, nieprzyjazne urzędy, niekończące się kolejki oraz obcy ludzie, którym nie można ufać. Szczególnie niebezpieczni dla naszych bohaterek są wścibscy członkowie fabrycznego kolektywu, których ciekawość niechybnie zwiastuje nieszczęście...

Wspaniała mi się trafiła lektura na początek nowego roku: niewielkich rozmiarów książeczka w przepięknej turkusowej okładce skrywa kobiece historie obdarzone ogromnym ładunkiem emocjonalnym. Jelena Czyżowa w niezwykle subtelny sposób pisze o sprawach bardzo trudnych, o zawiłościach rosyjskiej duszy, o narodowych traumach. Na dwustu stronach, przy pomocy minimalistycznych środków literackich autorka zawarła cały ogrom treści i emocji. Posługuje się przy tym przepięknym, melodyjnym językiem prostych kobiet (brawa dla tłumaczki Agnieszki Sowińskiej!), który przenosi nas do komunałki i pozwala uczestniczyć w prowadznych przez bohaterki rozmowach. Czas kobiet to bardzo poruszająca, niezwykle piękna literatura. Serdecznie polecam!

Ocena: 6/6

sobota, 6 stycznia 2018

Update: STO książek, które bardzo chcę przeczytać

Pierwszy wpis nowego roku stanowi doskonałą okazję do małego podsumowania. Dokładnie rok temu, na początku stycznia 2017, ułożyłam listę STU książek, które bardzo chcę przeczytać. Ta lista ma mi służyć jako kierunkowskaz i przypominać o tytułach, na których lekturze szczególnie mi zależy i po której wiele sobie obiecuję.

Niestety przez ostatnie dwanaście miesięcy czytanie książek z listy szło mi dość opornie. I było tak mimo, iż tytuły, które przeczytałam, oceniałam bardzo wysoko. W 2018 r. zdecydowanie chciałabym przeczytać więcej tytułów z listy.

W 2017 przeczytałam:

Reportaże, biografie, wspomnienia

Cesarz Ameryki. Wielka ucieczka z Galicji, Martin Pollack, ocena: -5
Polska odwraca oczy, Justyna Kopińska; ocena: 6

Literatura piękna światowa
Anglicy na pokładzie, Matthew Kneale; ocena: 6
Neuland, Eshkol Nevo; ocena: 5+

Literatura piękna polska
Jolanta, Sylwia Chutnik; ocena: 5
Król, Szczepan Twardoch; ocena: 6  


Wybór jednie sześciu nowych tytułów był bardzo trudny, ale się udało. Wszystkie zostały wydane w minionym roku:

Reportaże, biografie, wspomnienia
Człowiek, który zrozumiał naturę, Andrea Wulf
Moraliści, Katarzyna Tubylewicz  

Literatura piękna światowa
Księga nocnych kobiet, Marlon James
Świat w płomieniach, Siri Hustvedt

Literatura piękna polska
Nieczułość, Martyna Bunda
Tylko Lola, Jarosław Kamiński


Co sądzicie na temat takich list? Tworzycie własne?